niedziela, 27 października 2013

Piśmienniczy powrót do przeszłości

Zatęskniłam za tradycyjnym pisaniem. Za pamiętnikiem, notatnikiem, kalendarzem, kartką i piórem. Od jakiegoś czasu używanie tychże przedmiotów zatarło się. Automatycznie. Dzisiaj wszystko w komputerze, tablecie, smartphonie: terminy, listy "to do", przypominajki o urodzinach najbliższych i dalszych znajomych. Nawet papierowe wydania gazet zdają się być niepotrzebne :(
Uczucia przelewamy nie na papier, a na wall @ facebook. Tudzież bloga. Smutne. I to nie tylko dlatego, bo sprzedaż tradycyjnych kalendarzy etc. nie jednego skaże na plajtę, ale głównie dlatego, że nie piszemy dla samych siebie, tak jak lubimy najbardziej, z własnoręcznymi "rysuneczkami" i serduszkami... tak, żeby czuć! Postanowiłam postawić temu kres. Odkąd jestem posiadaczką iphone, wszystko w niego wklepuję. Oczywiście jest to bardzo praktyczne. Nie mam zamiaru z niego rezygnować, ale oprócz niego noszę też malutki notatnik, w którym umieszczam ważne słowa, sentencje, cytaty. Takie, do których wracam. Wertuję kartki. Dopisuję. Kreślę. Podkreślam. Zakreślam. Zaginam rogi. Wklejam wycinki. Polecam każdemu. To takie osobiste <3

kajet
kalendarz
terminarz
pamiętnik
złote myśli
lub zwykły notatnik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz