wtorek, 30 kwietnia 2013

Jedyne co mam to marzenia...

że mogę mieć własne pragnienia..? Tak to leciało..? Nie w mojej bajce!

Marzenia są piękne, ale nieosiągalne. Spełniają się bardzo rzadko. Zdecydowanie wolę coś bardziej namacalnego. Mocno stąpam po ziemi. Wolę nie wierzyć w cuda. A już na pewno nie dot. mojej osoby. Realistka.
Od blisko pół roku nie mogę poszukać sobie pracy. Pytanie na kolejnych rozmowach kwalifikacyjnych o moje cele zawodowe oraz gdzie widzę się za lat 5, a gdzie za lat 10, działa na mnie jak płachta na byka!
Działało. Po pewnym czasie zaczęło bawić, czego nawet nie próbowałam ukrywać. Może w tym tkwi sęk ciągłych niepowodzeń..? ; )
Ale ja nie jestem arogancka! Delikatnie daję do zrozumienia, że pytanie mnie bawi. Szukają kreatywnych, otwartych, a zadają banalne, sztampowe i nic nie wnoszące pytania. Żeby mnie rzekomo lepiej poznać?!? Odpowiadam szczerze, iż nie wiem, gdzie się widzę. Bo ja po prostu chcę pracować. Chcę koncentrować się na tym, co dziś. Na tym, żeby robić to dobrze. Nie żyję po to, żeby pracować. Pracuję, żeby żyć.
Jedyne cele, jakie w życiu mam, to moje rekordy biegowe. I nawet te uświadomiłam sobie dopiero całkiem niedawno. Może do karier zawodowych po prostu jeszcze nie dojrzałam? Bzdura, bo biegam zdecydowanie krócej niż pracuję! To nie wiem. Ale, jak się dowiem, o ile się dowiem, poinformuję.
Czuwaj!

P.S. A w piosence leciało o złudzeniach. I sens jej też zupełnie inny, niż ten który nucę pod swoim nosem. Jedynie linia melodyczna ta sama. Profesjonalna: a-moll, C-dur, a-moll/C-dur, G-dur, a-moll. ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz